69. Złote pióro.

Wokół Ciebie zaczął padać śnieg, jego delikatne płatki spadały na śnieżnobiały puch. Spowolniłaś i wpatrywałaś się w zawieruchę. Powoli zaczęłaś się zastanawiać nad sensem tego wszystkiego, spuściłaś głowę i wpatrywałaś się w nogi które ginęły po kostki w zaspie. Nagle pośród ciemności pojawiła się złota poświata. Zasłoniłaś oczy przed niespodziewanym blaskiem.  Czytaj dalej